Guacamelee to gra zryta na ostro- jak meksykańskie żarcie.  Trudna –  jak solówka na kobzie. Jednak mimo wszystko zajebista. To naprawdę świetny tytuł guacameleelogona dwóch graczy i solo. Pomimo ,że to typowa platformówka 2D to jednak monogość różnych rozwiązań może zaskoczyć nawet doświadczonych graczy. Jeśli by porównywać Guacamelee to bym odrazu powiedział ,że to meksykańska wersja Castlevanni na dwóch. Co lepsza tryb na dwóch nie wydaje się być wciśniety na siłę jak to czasem bywa np w Shanks.

Jeśli chodzi o historie to wcielamy się w postać Juan’a który oczywiście musi uratować dupeczkę(córkę el Presidente) i pokonać uber złego Szkieletora Charro. Niby nic nie zwykłego gdyby nie fakt ze na początku historii dostajemy w łeb i giniemy jednak uwaga wydostajemy się ze swiata zmarłych i zostajemy mega styranym jak pudzian po wagonie koksu zapaśnikiem lucha libre który może podróżować między światem zmarłych i żywych. Wszystko oczywiście w klimacie dia de muerte.

Naprawdę polecam tym razem dla raczej starszych graczy ponieważ gra jest pioruńsko trudna. I oczywiście na padach. Nie polecam podchodzić do tego tytułu bez nich pomimo ,że można grać na klawiaturze.

Gra na dwóch na jednym PC do ściągnięcia ->
http://www.apunkagames.net/2016/03/guacamelee-gold-edition-game.html

Guacaguacamelee-artwork kopia